O tym jak ważny jest sprzęt wie większość trenujących. Dla triatlonisty ubiór to nie tylko cenne sekundy ale też komfort i brak kontuzji. Dla triathlonisty ubiór to oczywiście potrójne wyzwanie.

Przez kilka lat bycia triathlonistom „przetestowałem” dziesiątki rozwiązań zarówno pod kątem osiągów, komfortu jak i wyglądu 😊
Wybór, jakiego dokonałem, jest subiektywny i bynajmniej nie powiązany z faktem, że wszystkie trzy marki wspierają mnie w przygotowaniach i startach, ponieważ wybór ten nastąpił wcześniej!
Oto moje typy

Pływanie i pytanie dlaczego HUUB?
Powodów jest przynajmniej kilka. Po pierwsze. Czy widzieliście zdjęcie z ostatniego WTS Cape Town – większość startowała w HUUB. Po drugie: Czy widzieliście centrum testowe HUUB? Robi wrażenie, ale co ważniejsze, testowanie pianek odbywa się w warunkach przypominających testowanie sprzętu kosmicznego. Po takich testach – nie dość, że wiadomo jaką piankę dobrać, to do tego wiadomo, co poprawić w nowszej wersji. Po trzecie: HUUB to pianka zarówno dla początkujących, cena startuje już od 699 PLN, jak i dla zawodników takich jak ja – pianka HUUB Archimedes II – już pierwsza wersja była szybka, ale II to prawdziwe dzieło sztuki. Po czwarte: HUUB to nie tylko pianki. Aktualnie w ofercie znajdziesz również Stroje Triathlonowe z topowym modelem Dave Scott, Swim Skiny – dzięki niemu popłynąłem super szybki wyścig w Turcji w 2015 oraz w Malezji 2016 i okularki – jako jedni z niewielu producentów oferują okularki photo chrome – automatyczne ściemnianie się na akwenie otwartym. Po ostatnie Maciek to fajny gość, ten kto choć raz spotkał Maćka wie, że nie ma lipy. Nie dość, że zna się na sprzęcie i potrafi doradzić, szczególnie osobom stawiającym pierwsze kroki, to do tego biega maraton w 2H 49’11”. A na koniec – możesz HUUB przetestować przed zakupem 😊

Rower
Nie ważne jak szybko jeździsz i tak na rowerze spędzasz najwięcej czasu. Dobór stroju, który będzie z jednej strony dopasowany, aerodynamiczny a z drugiej komfortowy, nieuwierający i nieobcierający to nie lada wyzwanie. Jeździłem w różnych strojach. Początki to oczywiście ogólnodostępna odzież ze sklepów rowerowych. Potem odzież produkowana dla klubu natomiast dalej produkcja seryjna (tutaj przetestowałem dwóch producentów). Od zeszłego roku, zmiana! Martombike i pełen fiting strojów. Góra mniejsza, dopasowana, dół nieco większy. Dobrana długość nogawek, rękawków, ściągacze, taśmy antyslip, kołnierzyk, kieszenie wszystko tak jak być powinno. Oprócz stroju, czyli spodenek i koszulki z serii PRO, dochodzi ciepła bluza i mój ulubione bezrękawnik oraz kurtka Windstoper. Do kompletu: rękawki i nogawki na chłodniejsze dni czy zmianę pogody. Do tego stroje startowe – aktualnie strój z długim rękawkiem na dystans długi oraz krótki, rozpinany z tyłu na sprint i olimpijkę. Wszystko idealnie dopasowane, nawet wkładki kolarskie wybrane indywidualnie! A do tego wszystkiego jest stylówa ! Zresztą sami oceńcie:) Teraz czekam na bezszwowe stroje startowe i nowy materiał. Aha Tomek i Marek – to oni stoją za tym wszystkim. W ekipie jest jeszcze Sandra, ogarnia za chłopaków całą logistykę i Mikołaj, który szaleje graficznie. Niezła ekipa ze Swarzędza!

Bieganie
Od samego początku miałem słabość do Nike. Jak śmigałem na desce to zawsze i wyłącznie w Nike Janosky. Pierwsze były prostu z USA 😉. Po rozpoczęciu przygody z triathlonem przetestowałem różne rozwiązania od butów w których biegają Brownlee, poprzez buty na N, na A i inne. Zostałem przy NIKE. W czym trenuję? Przeważnie Pegasus 32. Do szybszych treningów i oczywiście po „zbudowaniu” niskiej wagi startowej używam Lunar Flynite 3. Startowo – na krótkich dystansach gdzie waga ma znaczenie latam w Flyknit Racer a na IM 70.3 w Lunar Tempo 2. Nike to oczywiście mój podstawowy ubiór treningowy. Od skarpetek po czapkę. Natomiast moją ulubioną rzeczą jest kamizelka. Czy jest komfort? A jakże. Czy jest stylówa? Wystarczy spojrzeć! czy jest bezpiecznie? Wszystko z odblaskami – w nocy czasami wyglądam jak UFO. I oczywiście jak wszędzie najważniejsi są ludzie. Monikę „poznałem” kilka lat temu. To właśnie Monika z Nike Polska wspiera mnie od zeszłego sezonu. I życzę sobie, aby tak pozostało na długo. Aha – Monika też jest Triathlonistką 😊!
Każdy ma indywidualne preferencje, wynikające z przyzwyczajenia, sentymentu, rekomendacji. Jako zawodnik PRO kieruję się przede wszystkim wynikiem sportowym, prywatnie jest oczywiście sentyment, głównie do osób, z którymi współpracuję, stylówa i fun!

Udanego sezonu.
W kolejnym wpisie o odżywianiu, nawadnianiu, regeneracji i dalszych planach na 2016.

Już 22 maja kolejny etap kwalifikacji Mistrzostw Świata IM 70.3 Australia 2016 – tym razem Barcelona IM 70.3.

Miłosz

Autor

Miłosz

Napisz kometarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Zaznaczone pola są wymagane.